Frank Beard, perkusista zespołu ZZ Top, zmarł w wieku 77 lat. Muzyk, który przez 56 lat współtworzył jeden z najbardziej rozpoznawalnych składów w historii rocka, odszedł na swoim ranczu w Richmond w Teksasie. W chwili śmierci towarzyszyli mu najbliżsi, Beard znajdował się pod opieką hospicyjną.
Beard dołączył do gitarzysty Billy’ego Gibbonsa i basisty Dusty’ego Hilla, tworząc skład ZZ Top, który przetrwał niemal sześć dekad. Trio występowało razem do 2021 roku, kiedy zmarłego Hilla zastąpił Elwood Francis. Od tego czasu zespół kontynuował działalność koncertową w Ameryce Północnej, Europie i Ameryce Południowej.
„Wspaniały przyjaciel i współpracownik”
Billy F. Gibbons, założyciel ZZ Top, pożegnał perkusistę w emocjonalnym oświadczeniu:
„Dziś Elwood i ja straciliśmy wspaniałego przyjaciela i współpracownika, a świat stracił jednego z najbardziej innowacyjnych perkusistów i wielkiego, prawdziwego syna Teksasu. Jego charakterystyczny backbeat był kluczem do utrzymania ZZ Top na szczycie. Zespół, którego był częścią przez sześć dekad, będzie kontynuował działalność — zgodnie z jego życzeniem”.
Charakterystyczna gra Bearda, oparta na mocnym i precyzyjnym rytmie, stała się jednym z fundamentów brzmienia ZZ Top. Perkusista uczestniczył w powstaniu najważniejszych albumów grupy i przez lata pozostawał jej jedynym członkiem, którego pseudonim nie odnosił się do zarostu pozostałych muzyków.
Odwołane koncerty ZZ Top
W związku ze śmiercią Bearda zespół odwołał koncert zaplanowany na dziś w Salt Lake City oraz środowy występ w Colorado Springs.
ZZ Top ma wznowić trasę *The Big One!* w najbliższy weekend. W programie znajdują się dwa koncerty w Austin City Limits — miejscu szczególnie ważnym dla Bearda i mieście, które przez lata było dla niego drugim domem.
Źródło: ZZTop
Zobacz również: Policjantka z pasją, II Wicemiss Polski 2026 Klaudia Węcłaś. Nie tak dawno broniła barw Uczniowski Klub Sportowy Basket Aleksandrów Łódzki.